Kiedyś abstrakcyjne, dzisiaj genialne, czyli… Nike Roshe!

0
248

Do modowych trendów zrobiły wielkie wejście, pojawiły się w mistrzowskich stylu, zatem trudno było ich nie zauważyć, a nawet przejść obok nich obojętnie. Znalazły się w szafach ludzi, którzy wcześniej unikali sportowego obuwia, w kobiecych garderobach obok eleganckich szpilek, w męskich w towarzystwie błyszczących pantofli. Buty Nike Roshe nie miały jednak tak genialnych początków, natomiast ich droga do sławy nie była usłana różami. Nie odpuściły, założono, że muszą podbić świat i podbiły.

Buty z niższej półki

Miały kosztować ok. $70 USD i być dostępnymi dla wszystkich. W 2010 roku Dylan Raash otrzymał zlecenie zaprojektowania butów tańszych, z niższej półki i ogólnodostępnych. Stworzył więc projekt butów, który miał spełniać wszystkie te wymagania. Lekka, przewiewna siateczka, podeszwa wykonana z miękkiej pianki i prosta forma – ten projekt był zaskoczeniem. Nikt nie spodziewał się tak dużej abstrakcji, pomimo że buty wydawały się mało oryginalne. W tamtym jednak latach moda była zupełnie inna, a propozycja Dylana mocno od niej odbiegała.

Nie poddał się i pracował nad projektem przez długie miesiące, miał nadzieję i wierzył, że z tego będzie coś wielkiego. Cholewkę zmieniał 50 razy, przetestował 16 rodzajów podeszwy, aż w końcu… ujrzały światło dzienne buty Nike Roshe.

Mistrz Zen maczał w tym palce

Co z Nike Roshe ma wspólnego mistrz i nauczyciel Zen? Nazwa budów pochodzi od japońskiego słowa „Rōshi” – starego mistrza i nauczyciela Zen. Ze względu na lepsze brzmienie fonetyczne nieco zmodyfikowano nazwę i tak powstały Nike Roshe. Czy na tym kończy się rola japońskiego mistrza? Inspiracje medytacją dostrzec można również w wyglądzie butów, a dokładniej w podeszwie,  nawiązującej do kamiennych stopni. Wewnętrzna wkładka z kolei nawiązuje do skalnego ogrodu w Japonii, a pierwszy kolor butów – kolor oliwkowy – stanowi podróż na zielone tereny japońskich zakątków.

Nike Roshe to synonim wygody

Nie tylko wyróżniają się fantastycznym wzornictwem, ale również nieporównywalną wygodą noszenia. Dzięki unikalnej konstrukcji podeszwy środkowa jej część zapewnia bardzo dobrą amortyzację. Jednocześnie jest ona wytrzymała i tym samym odporna na uszkodzenia podczas intensywnego użytkowania. Na materiał do produkcji podeszwy wybrano Phylonową piankę. Powstała ona na skutek podgrzania i skondensowania pianki EVA.

Buty Nike Roshe wyposażone są także w wygodną wkładkę Solarsoft, która sprawia, że zapominamy o tym, że mamy buty na stopach.

Kontynuacja tradycji

Były Nike Roshe One, nadeszła pora Nike Roshe Two. Nie zrezygnowano jednak z podstawowych założeń projektu – wciąż są lekkie, mają minimalistyczną formę i design, a podeszwa wykonana została z miękkiej pianki. Są jednak zmiany! Cholewka nie jest wykonana z materiału Flyknit, jak w poprzednich modelach, ale z neoprenu. Dla jeszcze większego komfortu zastosowano wokół kostki miękką otulinę. Oczywiście nie mogło zabraknąć nowych wzorów i kolorów, jest ich więcej niż wcześniej – intensywna zieleń, soczysta czerwień, pudrowy róż, wielokolorowe paski, melanż i błyszcząca platyna… Nike Roshe nie zawodzą pomimo upływu czasu.

Dylan miał pomysł, który wymagał doszlifowania. Był dobry, jednak niekompletny, czegoś w nim brakowało, czegoś było za dużo, coś okazało się być niepotrzebne. Pracował nad nim ponad 2 lata, testował nowe rozwiązania i wprowadzał zmiany… wysiłek się opłacił, obecnie Adidas Roshe są jednym z najchętniej wybieranych modeli butów sportowych.

[Głosów:0    Średnia:0/5]
PODZIEL SIĘ
Pasjonatka zdrowego trybu życia. Dzień zaczyna od ćwiczeń i tak samo kończy :-)

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ