Etapy uzależnienia alkoholowego

0
72

Alkoholizm z pewnością nie jest chorobą, która ujawnia się z dnia na dzień. Jest to skomplikowany proces, który odbywa się stopniowo, powoli zmieniając swój stopień nasilenia. I choć większość chorych i ich bliskich dostrzega problem dopiero w jego bardzo zaawansowanej fazie, w rzeczywistości istnieje wiele sygnałów ostrzegawczych, które poprzedzają rozwinięcie się nałogu.

Alkohol jest niemal nieodłącznym elementem naszej rzeczywistości. W przeciwieństwie do nielegalnych narkotyków, można go kupić prawie w każdym sklepie, a spożywanie go nie spotyka się z ostracyzmem. Wprost przeciwnie: picie jest pożądanym zachowaniem w wielu sytuacjach, np. podczas wesel, imprez towarzyskich, a nawet randek czy spotkań biznesowych. Stany silnego upojenia oraz różnego rodzaju ekscesy pod wpływem „procentów” bywają nawet powodem do dumy i anegdotami, którymi chwalimy się w gronie znajomych. Nic dziwnego, że tak łatwo jest przeoczyć moment, w którym picie towarzyskie i kontrolowane przeradza się w zachowanie ryzykowne, a nawet kliniczne uzależnienie. Wielu ludzi odkrywa, że bliska im osoba jest alkoholikiem, dopiero po długim czasie. Wcześniej są skłonni usprawiedliwiać jego postępowanie, bagatelizować jego skutki i przekonywać samych siebie, że tego typu sytuacje są jedynie incydentalne, podczas gdy w rzeczywistości zaczynają zdarzać się nagminnie.

Faza wstępna

Zanim pacjent stanie się alkoholikiem, pojawia się wiele objawów ostrzegawczych. Tę fazę rozwoju choroby nazywamy wstępną lub prealkoholową. Może ona obejmować nawet kilka lat i nie różni się zbytnio od zachowań uważanych za normalne i akceptowalne społecznie. Największa różnica tkwi w stosunku chorego do alkoholu, który staje się dla niego remedium na zły nastrój i inne negatywne emocje. Osoba znajdująca się w tej fazie aktywnie poszukuje okazji do napicia się, ma odruch sięgania po kieliszek zawsze wtedy, gdy czuje jakikolwiek dyskomfort, a dodatkowo stopniowo rozwija się u niej tolerancja. Warto zauważyć, że możliwość wypicia dużych ilości alkoholu bez widocznych skutków często bywa określana mianem „mocnej głowy” i uznawana za powód do dumy.

Faza ostrzegawcza

Na tym etapie picie alkoholu przybiera jeszcze bardziej niepokojące rozmiary. Chory zaczyna spożywać alkohol coraz częściej i w większych ilościach, celowo narzuca coraz szybsze tempo picia, a także coraz częściej rozpoczyna je jeszcze przed imprezą. Nie potrzebuje już okazji do napicia się i zdarza mu się robić to w samotności. Można powiedzieć, że pod wpływem staje się niemal inną osobą: nawet jeśli na co dzień jest nieśmiały, w stanie upojenia wydaje się niezwykle towarzyski, przebojowy i pewny siebie. Zdarza mu się robić wówczas rzeczy, na które nigdy nie zdecydowałby się na trzeźwo (np. wydawać duże sumy pieniędzy lub uprawiać przygodny seks). Charakterystycznym elementem tej fazy są palimpsesty, czyli luki pamięciowej. Doświadczająca go osoba nie traci przytomności, jednak później zupełnie nie pamięta czasu, w którym była pijana.

Faza krytyczna

W pewnym momencie nie da się już powstrzymać negatywnych konsekwencji ryzykownego picia. Nałogowiec traci kontrolę nad swoim życiem, które zaczyna kręcić się wokół alkoholu. Wciąż myśli o tym, kiedy się napije oraz planuje zakrapiane imprezy. Choć wciąż nie umie przyznać się do tego, że ma problem, zdarzają mu się próby czasowej abstynencji. Na jakiekolwiek sugestie, że powinien mniej pić, reaguje złością i rozdrażnieniem. Coraz częściej zdarzają mu się konflikty z bliskimi, przestaje wywiązywać się z obowiązków zawodowych, nie dba o siebie i porzuca dotychczasowe zainteresowania. Zaczyna odczuwać głód alkoholowy, a picie odbywa się w sposób niemal ciągły.

Przeczytaj też: Jak zapobiegać nawrotom alkoholowym?

Faza chroniczna

Faza przewlekła, zwana również chroniczną, objawia się między innymi piciem już od samego rana. Tolerancja się zmniejsza, a chory właściwie nigdy nie trzeźwieje. Pojawiają się coraz dotkliwsze konsekwencje zdrowotne, zaś ewentualne próby niesięgania po alkohol prowadzą do silnego zespołu abstynencyjnego. Może się zdarzyć, ale alkoholik niemający dostępu do zwykłych alkoholi, sięgnie po te nieprzeznaczone do spożywania, takie jak denaturat. Potrzeba picia jest tak silna, że z jej powodu nałogowiec może posunąć się do czynów zabronionych przez prawo, np. kradzieży. Ta faza może się zakończyć jedynie na dwa sposoby: albo chory zgłosi się na leczenie w ośrodku terapii uzależnień, albo zapije się na śmierć.

uzaleznienia-terapia.pl

[Głosów:1    Średnia:5/5]
PODZIEL SIĘ
Pasjonatka zdrowego trybu życia. Dzień zaczyna od ćwiczeń i tak samo kończy :-)

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ